Kiedyś popełniłem aforyzm i o ile wiernie oddam go z pamięci, to: Nic nie trwa dłużej, niż samo oczekiwanie 🙁 Zacytuję „klasyka”: „są plusy dodatnie i plusy ujemne” i o ile nasze oczekiwanie było… ech, szkoda słów, o tyle w Gorcach, co najmniej od wiosny czekał na nas Biszkopt i już nie czeka. Ten uroczy, kudłaty amigo tak skutecznie nas urabiał, że jak tylko usłyszeliśmy, że został pogryziony przez inne psy, to nie było mowy o dalszym czekaniu na cokolwiek! To nic, że w naszych odległych, pieskich planach jeśli się pojawiała, to jakaś sunia. Jakiś czas temu rozmawialiśmy z jego byłym już właścicielem, czy byłby skłonny, abyśmy od niego go odkupili i adoptowali. Usłyszeliśmy twierdzące „jasne, a tym bardziej, że on nie pilnuje u mnie, tylko u was” 🙂 Dodatkowo jego właściciel, jako człowiek honorowy nie chciał słyszeć o żadnych pieniądzach. Nie na darmo się mówi, że jeśli chcesz rozśmieszyć pana Boga, to powiedz mu o swoich planach. Z tychże naszych planów nie wyszło nic, a może wyszło wszystko, czyli Biszkopt, od teraz – Bilbo (bo takie dostał nowe imię) który od przeszło tygodnia jest z nami. Cokolwiek by miało być, nie żałujemy „niedźwiedziej przysługi”.

Niedźwiedzia przysługa
Każde wczoraj i przedwczoraj
ma swój byt analogowy,
lecz za tydzień to co dzisiaj
przeszłość zgarnie w swe okowy.
Nic nie robić jest przyjemnie,
choć niedźwiedzią jest przysługą,
kiedy to nicnierobienie
najzwyczajniej trwa zbyt długo.
Przysłowiowa góra złota
perspektywę łatwo zmienia,
zważ ażeby już na szczycie
móc uniknąć zaślepienia.
Miał być widok, lecz niestety
okazuje się być żaden,
życie lubi się obracać-
szkoda, że niekiedy zadem.
01.05.2015
Połknięte lektury: Maciej Siembieda „Reportaż po polsku; Steve Berry „Klucz Jeffersona”; Andrzej Stasiuk „Rzeka dzieciństwa”.