Od dłuższego czasu było wiadome, że jedenastego września mama idzie do szpitala, bo dzień później ma mieć operację. Sytuacja komplikowała się dodatkowo, ponieważ MŻ los rzucił na targi do Kolonii, a tu jeszcze Peter Moore zaprosił Fundację i inne sekcje łączone z niepełnosprawnościami, na osobne spotkanie do loży prezydenckiej na stadionie Wisły 🙂 Paradoksalnie ten fakt pomógł, a nie utrudnił, gdyż była okazja pójść na nie wraz z Karolem i Markiem 🙂 Z wizyty Karola co najmniej tak mocno, jak ja, ucieszył się również Bilbo, bo chłopaki się znają i dogadują, jak mało kto. W ten sposób dzień, który miał być trudny, z pomocą Artka, a zwłaszcza Karola był mega udany, zaś spotkanie z Peterem Moorem wspólnie oceniliśmy jako dobre, a jego samego jako osobę otwartą i ośmielę się stwierdzić – dobrze rokującą 🙂 🙂 🙂 Operacja mamy zakończyła się pomyślnie, a dowodem na to niech będzie fakt, iż telefonując zaraz po zabiegu pierwsze o co poprosiła, to żeby nagrać jej mecz 🙂 Kiedy myśleliśmy, że piątek nic już nie przyniesie, odebrałem telefon, czy… no właśnie, skoro nie uczestniczę w eskorcie, to czy zgodzę się (mi madre!) na płycie boiska wręczyć nagrodę Angelowi Rodado. Całe szczęście zgodziłem się, bo w przeciwnym razie nie wiem, czy by ją otrzymał 😀
https://www.facebook.com/reel/688870276823396
Mecz ten miał dodatkową wyjątkową oprawę, gdyż był kulminacją akcji: Stadiony bez barier”, toteż podopieczni Fundacji uczestniczyli w eskorcie z piłkarzami, a na murawie można było spotkać prezesa Królewskiego i ponownie Petera Moora 🙂

Jako się rzekło, ja zostałem oddelegowany „do Angela”:
Po przekazaniu nagrody nasz „korowód” ruszył w drogę powrotną na nasz sektor i balkon, niestety zanim tam dotarliśmy już było 0-1 🙁 Cały mecz z gatunku tych, w których mamy przewagę, lecz to Odra na trzy strzały zdobyła dwa gole…
Sumarycznie to jednak w tych dniach najważniejsza była mamy operacja, ta, jak wspominałem się udała, tak jak i święto w klubie KS Borek na którym też się pojawiliśmy.
Połknięte lektury: Władysław Reymot „Ziemia obiecana”; LaVyrle Spencer „Tamto cudowne lato”; Steve Berry „Mit Lincolna”.