Prorok

Trzymając się obietnicy ze stycznia, choć, o ironio, złożonej w marcu (nigdy nie jest za późno na postanowienia noworoczne 🙂 ) staram się pojawiać z wpisami nieco regularniej. Niby już było o początku roku, ale jak to u mnie, zawsze

Życie

Dawno mnie tutaj nie było i choć to nie po raz pierwszy, to jednak winny jestem choć kilka słów wyjaśnienia. Z powodu tak zwanych „czynników obiektywnych” zaniedbałem bloga, co mam nadzieję, nie tylko mnie uwierało. Powód prozaiczny, czyli życie, a