Niema skarga

Niema skarga W oazę światła wkradł się fizyczny ból, a cierpliwy kąt straszy ciernistą pustką.   Zroszony mglistą mgłą poranek wykrzywia  zapamiętane oblicze w plątaninie usychających pędów myśli.   Westchnienie wiatru niesie głos przemijania cienia i głębokie blizny, po lodowatej