05 września 2024 Spotkania po latach :)

Od dawna wiedziałem, że do Krakowa zawitał Vicent van Gogh, wprawdzie nie osobiście, bo tu musiałyby zadziałać czynniki najwyższe, ale grunt, że jest :) Byłem na wystawie multimedialnej w odremontowanym hangarze lotniskowym i początkowo zwiedzając, lekko rzecz ujmując, tego i owego nie urywało. Trudno by było inaczej, skoro wiele z tych obrazów oglądałem w oryginale, w paryskiej galerii d'Orsay, którą po raz kolejny odwiedzałem z MŻ z okazji jubileuszu 150-lecia pierwszego salonu impresjonistów. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mus%C3%A9e_d%E2%80%99Orsay Daleko mi do konesera…

Czytaj dalej05 września 2024 Spotkania po latach :)

04 września 2024 Cytując Artura Andrusa: „każdy kij ma dwa początki”

Tak ten świat już jest skonstruowany, że kiedy jedno się kończy, to drugie się zaczyna. Koniec wakacji, choć rzecz jasna nie dla wszystkich :) Skończyła się też przygoda Wisły w Europejskich Pucharach, a jej efekt, biorąc pod uwagę, że wciąż jesteśmy tylko pierwszoligowcem, jest więcej niż zadowalający. https://twitter.com/pawel_kekus/status/1829535560328998990 Czymś niezwykłym była możliwość posmakowania klubowej, europejskiej piłki, po cokolwiek dłuższym czasie... zdecydowanie dla wielu z wiślackich kibiców taka szansa pojawiła się po raz pierwszy w życiu, a kiedy już…

Czytaj dalej04 września 2024 Cytując Artura Andrusa: „każdy kij ma dwa początki”

14 sierpnia 2024 Ein mal ist kein mal

Podążając śladami tytułu tegoż wpisu, zawitać do Wiednia raz w roku to jakby wcale nie zawitać :) Sprawa jak zwykle jest wielowątkowa i bardziej złożona, więc po kolei. Kiedy Wisła w Pucharach mierzyła się z tamtejszym Rapidem, telefonicznie skontaktowaliśmy się z zaprzyjaźnioną Basią, która wiele, wiele lat temu osiadła w stolicy Austrii. Wówczas nie udało nam się spotkać, ponieważ miała już inne, rodzinne plany, ale wtedy też padło zaproszenie: "zbliża się długi weekend i jesteście, jak zawsze, mile…

Czytaj dalej14 sierpnia 2024 Ein mal ist kein mal

02-04 sierpnia 2024 Perspektywa

Po powrocie nad ranem z Wiednia, odebrała nas MŻ i miałem słodką możliwość odespania, a w perspektywie popołudniową "ucieczkę" w Gorce. Tak też się stało, nic tylko cytować piosenkę: "jaki tu spokój, la, la, la, la". Nie będę ściemniał, że moje myśli nie błąkały się gdzieś w Wiedniu, ale były też chwile szczęścia, radości i mieszanych uczuć. Ta psinka pośród wielu tamtejszych jest zdecydowanie naszą ulubienicą i tu też pojawia się zonk. Już jakiś czas temu jej właścicielka…

Czytaj dalej02-04 sierpnia 2024 Perspektywa

01 sierpnia 2024 Puchary

W eliminacjach do fazy grupowej Ligii Europy los skrzyżował nasze drogi z wiedeńskim Rapidem. Już dużo wcześniej, kiedy to jeszcze hipotetycznie było wiadome, że może to być Rapid, z kilku źródeł byłem podpytywany, czy byłbym zainteresowany potencjalnym wyjazdem :) Ja byłem, a opcja wyjazdu co i rusz to pojawiała się, to znikała :) :) :) Kiedy w końcu klub Wisła Kraków wraz z Fundacją zgłosiły nasz akces do udziału w tym meczu, to zaczął się dziwaczny ping-pong :(…

Czytaj dalej01 sierpnia 2024 Puchary

25 lipca 2024 Serce więcej chciało

Na świętego Krzysztofa pogoda postraszyła burzami, lecz nie na tyle, żeby nie pójść na Wisełkę :) Paradoksalnie pod stadionem spotkaliśmy "Misia", a ten wypisz - wymaluj nosi dumne imię Krzysztof. Po krótkiej wymianie uprzejmości szybko na nasz sektor, ponieważ korki były tak potworne, że dojazd na Wisłę zajął nam 1,5 godziny. Atmosfera święta, jak za dobrych wiślackich lat, niemal komplet publiczności, więc kibicowsko potencjał był, jest i będzie. Sam mecz po prostu dobry i choć to nie my…

Czytaj dalej25 lipca 2024 Serce więcej chciało

18 lipca 2024 A słowo ciałem się stało…

Nie jestem prorokiem, najzwyczajniej w świecie czasami miewam rację :) Wisła wygrała rewanżowe spotkanie z kosowską drużyną Llapi i już we czwartek czeka nas walka z byłym zaborcą :) :) :) A co więcej, powołując się na "Historię Wisły" - pierwszy mecz Wisła Kraków - Rapid Wiedeń miał miejsce równo sto lat temu. Chociaż Wiedeń jako miasto lubię, podziwiam, etc., w tym spotkaniu nie ma miejsca na sentymenty: tylko Wisła! W minioną niedzielę rodzinne święto, bowiem chrzczony był…

Czytaj dalej18 lipca 2024 A słowo ciałem się stało…

17 lipca 2024 Memento

Ostatni wpis kończyłem słowami o tym, że Wisełka startuje do kolejnego sezonu, tym razem w sposób wyjątkowy, bo od Euro-pucharów :) Było na co popatrzeć, nie tylko na trybunach, Wisła, cytując jednego z jej byłych piłkarzy, "to wciąż marka sama w sobie". Pomimo, iż niemal nie było sparingów, a i skład wciąż jest w budowie, nawet biorąc poprawkę na rywala, wyglądało to co najmniej nieźle :) https://twitter.com/pawel_kekus/status/1811500897257816216 Jutro drugi akt, tym razem na wyjeździe i mam wielką nadzieję,…

Czytaj dalej17 lipca 2024 Memento

09 lipca 2024 Bez ściemy :)

Niby dzień, jak co dzień, ale mimo wszystko pozytywne emocje, a tak los miło się ułożył, że świętuję ja i MŻ :) Od samego rana towarzyszył mi uśmiech i setki życzeń, więc nawet pomimo faktu, iż creme de la creme tego dnia z powodu pogody musi być odłożony w czasie i tak było więcej, niż miło. Wybraliśmy się na pyyyyszne lody, a potem, nieco sentymentalnie, w okolice mojego Ludwinowa :) Jak to zwykle bywa o wiele łatwiej i…

Czytaj dalej09 lipca 2024 Bez ściemy :)

24 czerwca 2024 Renówki, Fiaciki…

Parafrazując Jana Kiepurę, pozwoliłem sobie ułożyć co następuje: Renówki, Fiaciki, i wszystkie inne bryki podziwiać chcę, lecz każdy wie, o jednej tylko śnię, czy za euro, czy za złote, chcę Toyotę. I przechodząc płynnie od Jana Kiepury do Mietka Szczęśniaka: "na najlepsze trzeba poczekać i tak"... ale warto :) :) :) Doczekaliśmy się i odebraliśmy auto, którego w takiej postaci nie mogłoby być, bez zaangażowania setek osób, którym tysiące razy dziękowałem i w tym miejscu dziękuję raz jeszcze.…

Czytaj dalej24 czerwca 2024 Renówki, Fiaciki…