25 luty – 03 marca 2024 Tydzień „cudów”

Nieraz w tym miejscu wymądrzałem się, podając przykłady na to, że lepsze jest wrogiem dobrego... Czy zmieniłem zdanie? I tak i nie, bo jak wiadomo wyjątek potwierdza regułę :) Zatem do sedna, co autor ma na myśli. Poprzedni tydzień a nawet okres opiewający na ciut więcej, był zdecydowanie dobry, ale tu nastąpiła kumulacja :) :) :) W niedzielę zaległe urodziny Klaudii. https://www.facebook.com/reel/913649773761773 To tak na dobry początek, a już w poniedziałek pojechaliśmy do rodziców, gdyż nazajutrz duże WOW,…

Czytaj dalej25 luty – 03 marca 2024 Tydzień „cudów”

Moja obiegowa moneta

Inicjuję rokosz myśli furtką wyrazu, prowadzącą do pomnika metafizyki w szermierce życia, które bywa poezją. Romantyczna ścieżka, nosi znamiona mojej obiegowej monety, zwanej optymizmem. Zakorzeniony słoneczny upór, słodko kiełkuje nauką, zabarwioną emocjami.

Czytaj dalejMoja obiegowa moneta

24 stycznia-21 lutego 2024 Szpital rehabilitacyjny

Nie był to nasz pierwszy, ani drugi, trzeci też nie, co więcej nawet i nie piąty pobyt w tym szpitalu, rachubę po prostu straciłem :) Natomiast o wiele istotniejszą rzeczą jest fakt, iż ponowna wizyta była równie udana, jak poprzednie, w niektórych aspektach nawet lepsza, pomimo że zdarzył się plus, który, cytując klasyka, był rzeczywiście "plusem ujemnym" :( Szpital Wojewódzki w Zakopanym zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych, o ile tymi kategoriami można określać szpitale. Znam w nim…

Czytaj dalej24 stycznia-21 lutego 2024 Szpital rehabilitacyjny

Milczenie

W świecie, w którym blisko  oznacza daleko  kij wkładam w mrowisko  rozlewa się mleko.  Zlepek wiadomości,  różni się ciężarem,  choć sporo z nich złości,  to nie są za karę.  Gdy zapada pustka,  z milczącym całunem,    ja przygryzam usta,  przed wieści piorunem.   22.10.2015 r. 

Czytaj dalejMilczenie

Luzik

Wstałeś lewą nogą, to nie koniec świata, ale jest niezbędna faktu aprobata. Nie musisz mieć farta przez okrągły rok świt ma swe walory, ma je także zmrok. Nawet samiec Alfa też nie wszystko może, nie zawsze atutem jest bujne poroże. Łatwiej machnąć ręką niż do gardeł skakać, lepiej się uśmiechnąć niż od rana płakać. Luzik jest potrzebny, zawsze i każdemu, odpuść więc sprawdzania „ile w dżemie dżemu”. 30.10.2013

Czytaj dalejLuzik

13-15 stycznia 2024 Odmienna destynacja :)

To nie tak, że znudziły mi się palmy, albo o czymś zapomniałem, taka rzecz nie miała miejsca i raczej nie należy się jej spodziewać. Od dawna "wisiało w powietrzu" zaproszenie od Kasi i Kuby do odwiedzenia ich oraz małego Aleksandra. Można rzec, iż pomysł ten zrodził się spontanicznie, a w tym okresie Kopenhaga nie jest modna turystycznie, toteż ogarnięcie biletów nie nadszarpywało kieszeni. Nie powiem, bo spore zdziwienie ogarnęło naszych gospodarzy, że akurat o tej porze roku zamierzamy…

Czytaj dalej13-15 stycznia 2024 Odmienna destynacja :)

30 grudnia 2023 Koniec roku…

Ten rok się kończy i to zdecydowanie jedna z lepszych rzeczy, jakie może zrobić. Skoro śnieg raz jest, a raz go nie ma i to nawet w miejscach w których zazwyczaj zalega do później wiosny, to czemu by z tego nie skorzystać? Dodatkowym argumentem "na tak" było zaproszenie od Eweliny, bo tuż po nowym roku wraz z rodziną wracają do ich Irlandii, toteż z MŻ skorzystaliśmy z co rusz ponawianego zaproszenia. Osobiście w mej pamięci podręcznej Gorce, a…

Czytaj dalej30 grudnia 2023 Koniec roku…

23-26 grudnia 2023 Obyło się bez obżarstwa

Tak już się utarło i trwa od wielu wieków, iż zanim nastąpi koniec roku, nawet koniec świata, przychodzi czas na święta :) Tak, jak w roku ubiegłym i jeszcze wcześniejszym, z MŻ pojechaliśmy do Rodziców, bo tak :) :) :) Wyjeżdżając z Krakowa towarzyszyła nam megaśnieżyca, więc były spore obawy, ponieważ po drodze mijamy kilka zalesionych obszarów, jest kilka podjazdów, itp. itd. Mając spory zapas czasowy nie było sensu się spieszyć. I tak powitano nas radośnie. W przygotowaniach…

Czytaj dalej23-26 grudnia 2023 Obyło się bez obżarstwa