Przełom

Na skróty  Słońce nagie bezczelnie,  choć za oknem wciąż luty,  to znać daje czytelnie,   że pójść może na skróty.  Humor tryska gejzerem,  błyszcząc wśród marketingu,  rtęć góruje nad zerem,  klimat nie dla wikingów  Chodnik solą zbrukany,  księżyc w swojej stróżówce,  a iglaków parkany  dają schron Bożej krówce  Świątek-piątek z niedzielą  chwiejnie stawiają kroki,  czas rozprawi się z bielą  wiosny gestem szerokim.  Zanim wyjechaliśmy do Zakopanego, pojawiały się nieśmiałe epizody ze słońcem, ale jego skala była daleka od szału. Szczęściem naszym z otwartą przyłbicą rzec można, iż to my za uszy przyciągnęliśmy wiosnę na Podhale :) Nie pomnę, który to już nasz pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym, ale wspólnymi siłami udało się ustalić, iż ten pierwszy raz miał miejsce w 2006 roku. Tym samym…

Czytaj dalejPrzełom