Jeszcze myślami byliśmy w pięknej Barcelonie, a tu w zgoła odmiennych okolicznościach przyrody, czekało nas okołoświąteczne spotkanie fundacyjne. Pisać o tym, że było super, to może i banał, ale tak właśnie było. Piłkarze zjawili się w komplecie, nie zabrakło też sztabu lidera 🙂 Zostałem poproszony o kilka słów, więc nieco „szyłem”, na koniec się zabawiłem: „Cała reszta, to niusanse, grunt by sezon był z awansem”.
https://www.facebook.com/reel/1301708044977312?locale=pl_PL
Połknięte lektury: Peter V. Brett „Ukryta królowa” t.2; Harlan Coben „Już mnie więcej nie oszukasz”; Remigiusz Mróz „Piekło jest puste”
P.S. W naszej drużynie jest piłkarz przez duże „P” z epizodem w FC Barcelona, mowa o Angelu Rodado. Kiedy przyszedł czas na wspólne zdjęcia, to najpierw pokazaliśmy nasze, z ponownego otwarcia Camp Nou. Twarz Angela, o ile to w ogóle możliwe, jeszcze bardziej się rozpromieniła i dodał krótko: „Chciałbym”.
P.P.S. Na te święta, z prawa z lewa, życzę, co tam komu trzeba 🙂 🙂 🙂