Pan Henryk dwukrotnie obejmował stanowisko trenera Wisły Kraków, za pierwszym razem zgarnęliśmy Puchar Polski, Wicemistrzostwo i udany start w Europejskich Pucharach. Za drugim razem właścicielowi klubu nie wystarczyło cierpliwości i trener przed końcem sezonu został pożegnany, jednakowoż Wisełka świętowała tytuł mistrzowski, choć już pod innym szkoleniowcem. Na spotkaniu z panem Henrykiem w wiślackim fanshopie osób było mnóstwo. Jak to też zwykle bywa, spore grono znajomych, a wśród nich Łukasz, czyli dziennikarz jednego z mediów zaprzyjaźnionych z Wisłą. Swego czasu Łukasz w luźnej rozmowie na antenie odpowiadając prowadzącemu, stwierdził że „nie, jego jeszcze nikt o wspólne zdjęcie nie poprosił” 🙂 Tutaj pozwoliłem sobie na szatańską intrygę:
Jednym zdaniem powrócę do gwiazdy wieczoru: Henryk Kasperczak ze swadą opowiadał o swoich czasach piłkarskich pod wodzą Kazimierza Górskiego, medalach Mistrzostw Świata i olimpijskich, początkach kariery trenerskiej we Francji i dużo dobrego o Wiśle.
Połknięta lektura: Harlaan Coben „Błękitna krew”.