21 listopada 2025 Veni, Vidi, Vici

Dawno temu byliśmy z MŻ w Barcelonie, co więcej byliśmy zachwyceni i obiecaliśmy sobie, że jeszcze tam wrócimy. Innymi słowy, cytując Zbigniewa Wodeckiego: "lubię wracać tam gdzie byłem już". Co prawda zakusów na stolicę Katalonii było już kilka, lecz z takich, czy innych powodów nie wyszło z nich nic :( Jakoś tak na wiosnę tata zaczął "wiercić dziurę w brzuchu", że może udałoby się do tej Barcelony i to jeszcze póki w jej składzie są Polacy :) Tato,…

Czytaj dalej21 listopada 2025 Veni, Vidi, Vici

Koncert, koncert :)

O muzyce rzecz jasna być tu musi, ale ja jako osoba z ograniczonymi horyzontami w pierwszym rzędzie stawiam koncertową grę Wisły Kraków :) Jasne, że nie wszystkie nuty zawsze się zgadzają, lecz w piłce nożnej wyznacznikiem wszystkiego są zwycięstwa. Licząc wygraną w pucharze Wisła notuje serię pięciu z rzędu, a bilans łącznie dwunastu, dwóch remisów i jednej przegranej po prostu robi wrażenie https://twitter.com/pawel_kekus/status/1982499483947839718 https://twitter.com/pawel_kekus/status/1984297897802756585 https://twitter.com/pawel_kekus/status/1985026218794623020 Dla człowieka oddychającego Wisłą to miód na serce. Żeby nie było, muzyka, ta…

Czytaj dalejKoncert, koncert :)

14 października 2025 Sycylia

Zdecydowanie ten kierunek podróży nęcił mnie od dłuższego czasu, a dokładnie rzecz ujmując co najmniej od 2019 roku. Tamten rok obfitował w eskapady, m. in. był Wiedeń, Berlin, czy Malta i kiedy MŻ rzuciła hasło, że są loty za 39 zł do Bergamo, a u mnie chyba włączyło się myślenie życzeniowe i usłyszałem Palermo, ot przez więcej niż chwilę byłem wniebowzięty :) Skądinąd tamten wyjazd zdecydowanie udany, bo pojeździliśmy trochę pociągami, więc zobaczyliśmy znacznie więcej, m.in. Ostatnią Wieczerzę,…

Czytaj dalej14 października 2025 Sycylia

05 października 2025 Tryptyk na plus

W minionym tygodniu przed Wisłą Kraków stanęła, oby najtrudniejsza przeprawa w tej rundzie, bowiem kumulacja trzech meczów w ciągu siedmiu dni i to z samą czołówką. Jeśli chcielibyśmy się cofnąć o kilka dni, to tych spotkań było nawet cztery, gdyż rozgrywaliśmy mecz Pucharu Polski. Na pierwszy ogień mierzyliśmy się z cenionym beniaminkiem - Polonią Bytom i słowo daję, postawą Polonii byłem urzeczony, ponieważ w ich grze od początku do końca było widać pomysł. Bezbłędnie spuentował to Bogdan Zając,…

Czytaj dalej05 października 2025 Tryptyk na plus

11 września 2025 Operacja Wisła

Od dłuższego czasu było wiadome, że jedenastego września mama idzie do szpitala, bo dzień później ma mieć operację. Sytuacja komplikowała się dodatkowo, ponieważ MŻ los rzucił na targi do Kolonii, a tu jeszcze Peter Moore zaprosił Fundację i inne sekcje łączone z niepełnosprawnościami, na osobne spotkanie do loży prezydenckiej na stadionie Wisły :) Paradoksalnie ten fakt pomógł, a nie utrudnił, gdyż była okazja pójść na nie wraz z Karolem i Markiem :) Z wizyty Karola co najmniej tak…

Czytaj dalej11 września 2025 Operacja Wisła

01 września 2025 Basta…

Kiedyś popełniłem aforyzm i o ile wiernie oddam go z pamięci, to: Nic nie trwa dłużej, niż samo oczekiwanie :( Zacytuję "klasyka": "są plusy dodatnie i plusy ujemne" i o ile nasze oczekiwanie było... ech, szkoda słów, o tyle w Gorcach, co najmniej od wiosny czekał na nas Biszkopt i już nie czeka. Ten uroczy, kudłaty amigo tak skutecznie nas urabiał, że jak tylko usłyszeliśmy, że został pogryziony przez inne psy, to nie było mowy o dalszym czekaniu…

Czytaj dalej01 września 2025 Basta…

9 sierpnia 2025 Siedem – prawda, jaka to ładna liczba? :)

Nie tak dawno w tytule też posłużyłem się siódemką, lecz wówczas tyczyło się to zgoła innych tematów i okoliczności. Hipotetycznie o tym spotkaniu mógłbym się tu nie zająknąć, ale skoro Wisła w meczu wyjazdowym dokonuje czegoś, co nie udało się nawet za złotej ery Bogusława Cupiała, to po prostu muszę :) :) :) Chodzi o zdobycie siedmiu wiślackich goli, a te zaaplikowaliśmy niewygodnemu do tej pory dla nas Zniczowi Pruszków. W złotej erze wygrywaliśmy niemal z każdym i…

Czytaj dalej9 sierpnia 2025 Siedem – prawda, jaka to ładna liczba? :)

10 sierpnia 2025 Pogoda wreszcie sierpniowa

Poprzedni tydzień zaczynaliśmy w Gorcach, a aktualny kończymy. Jednymi z powodów były urodzinowy grill u Eweliny, spotkanie z Anetą i kudłaty amigo :) Pogoda wreszcie zechciała być sierpniowa, momentami nawet przyjemnie upalna, gdyż w Gorcach upały znosi się o wiele łatwiej, a ponadto ja, jako jaszczur, nie zwykłem narzekać na wysokie temperatury. Nic dodać, nic ująć, czas mile spędzony, a w niedzielę przed południem umówiony powrót do Krakowa. Powodem, tak jakoś się składa - mecz Wisełki :) :)…

Czytaj dalej10 sierpnia 2025 Pogoda wreszcie sierpniowa

04 sierpnia 2025 Coś drgnęło

Nie zamierzam zgłębiać tutaj całej historii bojkotu, jakim kluby u nas w kraju uraczyły Wisłę, za dobitną namową Legii, ponieważ Internet ma liczne artykuły zarówno za, jak i przeciw. Dotychczasowe kary, jakimi straszył PZPN były niczym innym, jak zwykłą kpiną, lecz na szczęście ktoś w tej instytucji słusznie stwierdził, że wypadałoby mieć cohones :) Ten fakt przełożył się wprost na to, iż w Tychach na meczu z tamtejszym GKS-em dano słabe zielone światło kibicom Wisły. Dlaczego słabe? Bo…

Czytaj dalej04 sierpnia 2025 Coś drgnęło

04 sierpnia 2025 Cytując jedna z powieści Guillaume Musso: „Siedem lat później” :)

Jak to ostatnio mamy w zwyczaju, bo i ku temu jest pewien kudłaty powód, od połowy tygodnia aż do poniedziałku spędzaliśmy czas w Gorcach. Pogoda była w kratkę i to raczej tę szkocką, lecz na spacery w sam raz, a w niedzielę akurat idealna na świętowanie we dwoje :) Niby miała to być niespodzianka, lecz czytamy sobie w myślach i od razu wiedziałem, gdzie zaprasza mnie MŻ. Dla mnie jezioro, a konkretnie to jezioro, to spory kawał mojego…

Czytaj dalej04 sierpnia 2025 Cytując jedna z powieści Guillaume Musso: „Siedem lat później” :)