16 marca 2021 Ciąg dalszy rzeki marzeń

Po powrocie do mieszkania pełni wrażeń i w cudownych nastrojach uznaliśmy, że nadszedł czas na spuentowanie tego dnia lampką wina :) Zuzia, jak to Zuzia, zaoferowała się, że to ogarnie i w sposób należyty schłodzi trunek. Efekt był taki, że wino chłodziło się w zamrażalniku i jakoś tak wyszło, że odrobinę za długo i butelka z winem została rozsadzona :) :) :) I patrząc dziś, z perspektywy czasu poważnie się zastanawiam, czy już wówczas nie był to element…

Czytaj dalej16 marca 2021 Ciąg dalszy rzeki marzeń

19 czerwca 2021 Coś więcej niż weekend

Cytując klasyka: "co Wam powiem, to Wam powiem" - ciepłoooo :) Już piątek był super, a dowodem na to wieczorny spacer z MŻ i Wieną. Sobota jeszcze lepsza, bowiem zaczęliśmy od jubileuszowej wiślackiej mszy w Kościele Mariackim, potem lody i w Gorce oraz wspólny audiobook. Na miejscu zdecydowanie łatwiej było oddychać, więc spacer aż do zachodu słońca. Ciepła, piękna noc czerwcowa, a w Sewilli nasi, daj Boże, uzyskali "zwycięski remis" :) :) :) Można było więc otworzyć piwooooo.…

Czytaj dalej19 czerwca 2021 Coś więcej niż weekend

18 marca 2021 Ciąg dalszy ciągu dalszego

Jak tak już sobie leżałem na chodniku, zanosząc się od śmiechu, ze stoickim spokojem podeszła do mnie Zuzia i tutaj cytat: "No jasne, Wielki Wezyrze, jak się nie wypiiiiiiii……sz, to sobie nie poleżysz". Może i cierpka, ale jednak prawda :) :) :) Upadek, upadkiem, ale jeszcze w tym samym dniu czekał nas Everest, jeśli chodzi o moje marzenia, więc spod katedry metrem błyskawicznie do domu na obiad i po wcześniejszym umówieniu się z Pawłem, sprint do metra i…

Czytaj dalej18 marca 2021 Ciąg dalszy ciągu dalszego

26 czerwca 2021 Opera :)

Po porannym, zwycięskim sparingu Wiślaków na początku przygotowań do kolejnego sezonu, na popołudnie zaplanowaliśmy coś ambitniejszego. Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie iż MŻ od czasów studiów w Wiedniu, zapałała miłością do opery. Co prawda nie do wiedeńskiej, ale… do krakowskiej, za to z muzyką Wolfganga Amadeusza Mozarta "Cosi fan tutte" :) Opera jako budynek odstaje od wiedeńskiej, czy parskiej i to nie tylko gabarytami, ale, cytując klasyka: "znaj proporcje mocium panie", ponieważ ta nasza, krakowska powstała już…

Czytaj dalej26 czerwca 2021 Opera :)

21 marca 2021 Początek wiosny

Jak wiadomo wiosna ma wiele początków, zanim jednak o nich, dwa słowa o tym, co się nie udało miesiąc wcześniej (z maleńkim okładem :) ) Swojego czasu opisywałem niezupełnie świecką tradycję, by co roku 11-go lutego pojawiać się na Jasnej Górze. Wprawdzie nieco później, ale z łaskawym błogosławieństwem aury - dotarliśmy :)  Zdecydowanie było za co dziękować, ponieważ pomimo pandemii miniony rok z wielu względów był rokiem przełomowym. Jak zawsze też zanoszone w modlitwach prośby były liczne i…

Czytaj dalej21 marca 2021 Początek wiosny

03 lipca 2021 Wsi spokojna…

Jak już nieraz mówiłem, pisałem, etc.: nie samą piłką człowiek żyje i to nawet w środku turnieju ME. Po kolejnym już forsownym tygodniu rehabilitacji, z MŻ postanowiliśmy zrobić niespodziankę, tak, tak – niespodziankę, wpraszając się do teściów :) Niespodzianka zdecydowanie się udała, tata cieszył się, że bezkarnie będzie mógł oglądać mecze, natomiast mama była zmartwiona, ponieważ jeśli by wiedziała o naszym przyjeździe, to pewne, jak amen w pacierzu, że czekałoby co najmniej jedno (mniam) ciasto :) Po świetnym…

Czytaj dalej03 lipca 2021 Wsi spokojna…

24 marca 2021 Spojrzeć wstecz „łatwa” rzecz

Jak to zwykle w życiu bywa, aby coś się wydarzyło trzeba odrobinę losowi pomóc, wiec tak też uczyniliśmy z MK i zaplanowaliśmy powitanie wiosny w Paryżu, a że było to dla niej odwieczne marzenie, tak jak dla mnie Barcelona, więc tym bardziej było warto :) :) :) Przed samym naszym wylotem trochę na wyrost nas nastraszono, że z tym, czy z owym pewnie będzie duży problem. Rzeczywistość jednak zweryfikowała trudności na naszą korzyść. Wylądowaliśmy pod Paryżem, autobusem dotarliśmy…

Czytaj dalej24 marca 2021 Spojrzeć wstecz „łatwa” rzecz

09 lipca 2021 Wagary, ale w dobrej sprawie :)

Tego dnia powinienem być na rehabilitacji, ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Skoro MŻ spytała, czy mógłbym dla niej pójść na wagary, odpowiedź mogła być tylko jedna :) :) :) Nastąpiła kumulacja okazji, więc czuję się usprawiedliwiony: imieniny, urodziny i wzajemne niespodzianki wszak mają swoje prawa i basta. Tak więc w piątek, kiedy największe nawałnice pustoszyły niemałą część Krakowa, my „uciekaliśmy” w Gorce – tam pogoda zdecydowanie była łaskawsza. O zachodzie słońca udał nam się super spacer: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=4231391653573471&id=100001080338679Nazajutrz…

Czytaj dalej09 lipca 2021 Wagary, ale w dobrej sprawie :)

27 marca 2021 Spojrzeć wstecz „łatwa” rzecz

Magia trwa i choć powróciliśmy do hotelu autentycznie zmęczeni to z pobudką nie było problemu :) :) :) . Obmyślamy szczegółowy plan na dzisiaj, jeszcze malutkie francuskie śniadanie, więc merci. Wychodzimy, gdyż zdecydowanie jest szansa na dobrą pogodę. Autobusem dojeżdżamy bardziej mniej niż więcej w okolice Ogrodów Tuileries, tak jakoś wyszło, że znów jak magnez ściągnął nas Luwr. W odległym (choć rzecz jasna tylko geograficznie) Krakowie, dzisiaj wielkie derby, to też czas na pierwsze zdjęcia z atrybutem kibicowskim…

Czytaj dalej27 marca 2021 Spojrzeć wstecz „łatwa” rzecz

26 lipca 2021 Entree i wysokie „C”

W burzową sobotę poprzedzającą start Ekstraklasy, pojechaliśmy z Markiem na ostatni sparing, o którym to początkowo miał nikt nie wiedzieć, ostatecznie sama Wisła Kraków nie wytrzymała i poinformowała :) :) :) Sparing Wisły był też kolejną okazją do publicznej zbiórki środków na operację Kuby. Inna sprawa, że aura nie była sprzyjająca i co za tym idzie frekwencja. Tutaj odrobinkę "ekshibicjonizmu": czas mija, a ja wciąż "cierpię" na nieumiejętność powstrzymania emocji związanych z Wisłą. Dokładniej mówiąc po dłuższym czasie…

Czytaj dalej26 lipca 2021 Entree i wysokie „C”