Dekompresja marzeń

Dekompresja marzeń   Szczypta ludzkiej próżności łapczywie natchnionej złudzeniami.   Żelazna kurtyna oddzielająca dziś od jutra, które nie wiadomo, kiedy wzejdzie.   Dekompresja marzeń ulatuje jak dym z komina, pociąg widmo kołyszący wagonami, nie mający końca i czyhający tunel, co

Wyławiany ze snu

Dyktatura toczącego się teraz, zakrzepłe myśli trzymają na dystans słowa.   W lustrze przeszłości krzyk przepaści i most z pajęczyny, marmurowej rzeźby wyobraźni.   Wyławiany ze snu na niemą powierzchnie świadomości, język potaniał pod wydmową denominacją czasu, przez pryzmat i

Ad vocem

Pamięć myśli i uczucia wypadkową są „talentu” nie prowadzą do zepsucia, lecz słownego ornamentu.   Może to i przeznaczenie, może prawdą klucz zdobiony, może słońce i desenie mówią: „nie” dla Persefony.   Popękany świata owal północ, południe, zachód, wschód nieporęczny

Lombard

Przyszłość moją zastawiłem u  lichwiarza bezwzględnego, próżno żądać pokwitowań, w życiu nie ma nic pewnego.   Łańcuch cudów mi się marzy, co ogniwa ma śmiejące, natchnie wiarą w niemożliwe, rozniecając, co gasnące.   Czemuż by nie było można w lepszą