Geolog idei

Myślą wyrywają się słowa  geologa idei,  pełne wydrążonych kontrastów.  Pokrętna narracja,   której trudno ufać.   Krucha,   jak domek z kart,  niestała,   jak oddech na szkle.  Barometr wskazuje nudę,  pomimo nieustannego  sztormu myśli.  Spętana kieratem  iskra talentu,   niczym   Koń Trojański,  skrywający prawdę.  Złapany na lep obietnic rozumu,  w niedokończonym kroku,   tkwiąc nad przepaścią   nieuchronnego przemijania.  

Czytaj dalejGeolog idei

Numizmaty

Kiedy oczy zamykam  widzę plażę sprzed laty,  słone myśli przełykam,  cenne jak numizmaty.  By te chwile utrwalić,  czas nacisnął migawkę  i jak serca rozpalić  rozszyfrował zagadkę.  Nawet karty tarota  aż do dzisiaj się dziwią,  że otwarli te wrota  i są parą szczęśliwą  Odwiedzili tą plażę  w blasku słońca zachodu,  miłość drogę im wskaże,  wśród poezji ogrodów.  Wzajem się inspirują,  świętym węzłem złączeni,  zawsze Bogu dziękują,  mimo trzęsienia ziemi.  Kraków, 03.02.2026 

Czytaj dalejNumizmaty

Sterta

Świat pod stertą codzienności zafundował wykrzykniki, tolerancja uległości, niema furtka do logiki. Brak w archiwum wszelkich znamion dziwacznego odrętwienia, opiekuńcze ciepło ramion logicznego tłumaczenia. Osaczony twardym bluszczem i zimnymi mgły palcami, obraz wykrzywiony w lustrze rozminął się z marzeniami. Kraków, 30.01.2026

Czytaj dalejSterta

Nieczynne do odwołania

Długo i bezowocnie poszukiwałem drzwi ze lśniącym neonem, który głosił dumną nazwę “sens istnienia”. Gdy je odnalazłem, ku mojemu zdziwieniu widniała na nich kartka “nieczynne do odwołania”. Byłem wściekły na los, który przed nosem zamknął mi wszystkie prawdy zawarte w setkach biblii. Jednak Temida do której się odwołałem, orzekła, iż nie ma nic bardziej niestałego, niż zwykły łut szczęścia.

Czytaj dalejNieczynne do odwołania

Wierny Twoim oczom

Mocno zima się rozsiadła   gasząc płynność w szklistej sopli  w termometrze rtęć opadła.  pośród tęsknych życia kropli.   Jak sforsować te okowy   które zawładnęły światem,  widok marzy się bajkowy   myśl rozkwita bujnym kwiatem.  Gwiazdy się na niebie tłoczą,  co rusz jedna strąca drugą,  ja w śnie wierny Twoim oczom  choć sam sen już trwa zbyt długo.  Łańcuch kartek z kalendarza,  niczym dzikich gęsi sznur  na palecie u malarza  zimne światło spoza chmur.  Czas zaskrzypi pod stopami,  tytanowa śniegu biel, …

Czytaj dalejWierny Twoim oczom

Poetycka próżność

Przyglądając się kwiatom   oraz molom książkowym  pięknie zbliża się lato,  z wolna wkracza dzień nowy.  Świat spowity jest dłonią  poetyckiej próżności  lub niekiedy ironią.  Sznyt oznaką lekkości.  Gdy opuścisz powieki  rzeczywistość nie znika,  wszechświat, choć tak daleki  to w nim rządzi logika.  Prawda siedzi nieśmiała  pośród krzyku miernoty,  kreska jej doskonała,  fałsz oznacza kłopoty.  Kaskadami w powieści  śmiech się wspina na palce  pejzaż we łzach się mieści,  przeglądając się w kalce.  Zardzewiałe nożyce  tnąc etui żywota  chmury i…

Czytaj dalejPoetycka próżność

Inna forma

Te wspomnienia które widzę nie wiem czy należą do mnie, nie dlatego, że się wstydzę, ale dziś są w innej formie. Ciągle się ścierają światy, bardziej z musu niż z rozsądku, rozkwitają nowe kwiaty lepiej jest, niż na początku. Pomysł redukcji wolności? Sama myśl o tym upiorna, zmienne, skąpe możliwości lecz istotna w tym jest norma. 19.02.2024

Czytaj dalejInna forma

Myśleniowe życzenie

Bóg to płótno wyprawił oprawiając je w ramy ludzkie krzywdy naprawił, wiedząc, że się kochamy. Nogi mamy jak z waty, ale razem stoimy gdzieś na brzegu tej maty, w końcu też zwyciężymy. Myśleniowe życzenie często siłę ma sprawczą bywa słów wyzwoleniem treścią nie pojednawczą. Szum złośliwych wskazówek, eksploruje przestrzenie szkoda zdartych zelówek, każdy ma przeznaczenie. To co w dłoni się mieści może różnej być wagi wszak zależy od treści, od pryncypiów, rozwagi. Marazm cierniem jest w oku, nawet…

Czytaj dalejMyśleniowe życzenie

Moja obiegowa moneta

Inicjuję rokosz myśli furtką wyrazu, prowadzącą do pomnika metafizyki w szermierce życia, które bywa poezją. Romantyczna ścieżka, nosi znamiona mojej obiegowej monety, zwanej optymizmem. Zakorzeniony słoneczny upór, słodko kiełkuje nauką, zabarwioną emocjami.

Czytaj dalejMoja obiegowa moneta

Milczenie

W świecie, w którym blisko  oznacza daleko  kij wkładam w mrowisko  rozlewa się mleko.  Zlepek wiadomości,  różni się ciężarem,  choć sporo z nich złości,  to nie są za karę.  Gdy zapada pustka,  z milczącym całunem,    ja przygryzam usta,  przed wieści piorunem.   22.10.2015 r. 

Czytaj dalejMilczenie