Myślą wyrywają się słowa
geologa idei,
pełne wydrążonych kontrastów.
Pokrętna narracja,
której trudno ufać.
Krucha,
jak domek z kart,
niestała,
jak oddech na szkle.
Barometr wskazuje nudę,
pomimo nieustannego
sztormu myśli.
Spętana kieratem
iskra talentu,
niczym
Koń Trojański,
skrywający prawdę.
Złapany na lep obietnic rozumu,
w niedokończonym kroku,
tkwiąc nad przepaścią
nieuchronnego przemijania.