Na skróty
Słońce nagie bezczelnie,
choć za oknem wciąż luty,
to znać daje czytelnie,
że pójść może na skróty.
Humor tryska gejzerem,
błyszcząc wśród marketingu,
rtęć góruje nad zerem,
klimat nie dla wikingów
Chodnik solą zbrukany,
księżyc w swojej stróżówce,
a iglaków parkany
dają schron Bożej krówce
Świątek-piątek z niedzielą
chwiejnie stawiają kroki,
czas rozprawi się z bielą
wiosny gestem szerokim.
Zanim wyjechaliśmy do Zakopanego, pojawiały się nieśmiałe epizody ze słońcem, ale jego skala była daleka od szału. Szczęściem naszym z otwartą przyłbicą rzec można, iż to my za uszy przyciągnęliśmy wiosnę na Podhale 🙂

Nie pomnę, który to już nasz pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym, ale wspólnymi siłami udało się ustalić, iż ten pierwszy raz miał miejsce w 2006 roku. Tym samym ze statystyk wynika, że obchodzimy tu okrągły jubileusz 🙂
Jak chodzi o mnie, to zbędne było powolne wchodzenie na obroty, toteż z tutejszymi fizjoterapeutami od razu uruchomiliśmy „opcję atomową”. Za nami albo już, albo dopiero połowa pobytu, a ja czuję, że jest lepiej i żeby nie było, moją tezę potwierdzają rehabilitanci 🙂

Zdecydowanie, jako się rzekło, pogoda jest tu sprzymierzeńcem, więc pomiędzy zabiegami korzystam z „tarasingu” i to wszystko o czym wspominam układa się w miły i przyjazny kokon.
Inaczej zaś sytuacja ma się, jeśli chodzi o PZPN i dotychczasową cichą zgodę na pomijanie naszych kibiców w meczach wyjazdowych.
Mecz ze Śląskiem „w lesie”,
Wrocław „odklejony”,
niech echo się niesie,
w cztery świata strony…
O zakazie wstępu dla kibiców Wisły pisał nawet New York Times 🙁 Mam ogromną nadzieję i wiele też na to wskazuje, że ten proceder odchodzi do przeszłości, ponieważ inne kluby już do końca sezonu wydały dla nas zielone światło.
Didaskalia
Niebo zmęczone,
jak wczorajszy dzień
i przeglądająca się w nim
kieszonkowa szachownica,
z marcowych
resztek śniegu.
Na widnokręgu zmysłów
zdziczały wiatr
powywracał
ścieżki między chmurami.
Didaskalia natury
skaczą
w poprzek labiryntu dnia,
który widział już
chyba wszystko.
06.03.2026
Połknięte lektury: Ariel Lawhon „Rzeka lodu”; Sebastian Staszewski „Lewandowski prawdziwy”; J.K. Rowling „Harry Potter i kamień filozoficzny”; Knut Hamsun „Głód”.