Świat pod stertą codzienności
zafundował wykrzykniki,
tolerancja uległości,
niema furtka do logiki.
Brak w archiwum wszelkich znamion
dziwacznego odrętwienia,
opiekuńcze ciepło ramion
logicznego tłumaczenia.
Osaczony twardym bluszczem
i zimnymi mgły palcami,
obraz wykrzywiony w lustrze
rozminął się z marzeniami.
Kraków, 30.01.2026