Życie po życiu naprawdę istnieje, ale niezbędne jest odnalezienie swojego sposobu na akceptację „salta”, które ono wykonało.

Wiem, że po zatrzymaniu akcji serca, śmierci klinicznej, śpiączce i walce z kostuchą o każdy dzień, ruch i każde słowo, nie byłoby to możliwe bez moich bliskich i przyjaciół. Oni uwierzyli, więc nie mogłem ich wszystkich zawieść, bo inaczej wciąż miałbym wrażenie graniczące z pewnością, że mój powrót z „białego tunelu” jest niezasłużony, a może i daremny.

Sposobem na oswojenie innej rzeczywistości okazało się m.in. pisanie wierszy, czyli coś, na co brakowało czasu w poprzednim życiu. Drugim motorem napędowym był i jest powrót do pasji sprzed „jasnego tunelu”, czyli do kibicowania piłkarzom i kopaczom. Zakładam, że męska część gatunku homo sapiens wie, zaś ta ładniejsza zachodzi w głowę, o czym ja mówię … Umysł kobiety jak wiadomo, skłonniejszy do racjonalnego pojmowania, nieustannie więc zachodzi w głowę, o co biega z tym spalonym:).

Z czasem druga pasja przerodziła się w co prawda skromne, ale możliwości pomagania innym i z tego nie ukrywam, jestem dumny.

Kontakt: pawelkekus@wp.pl – znajdziesz mnie też na facebooku.

pawel003