Katarynkę, jej klimat
stworzyli właściciele
adres to nie był prymat
lecz ich serca tam wiele.
Pamięć trwa nieśmiertelna
salwy śmiechu, wzruszenia
atmosfera subtelna
złączyła pokolenia.
Refren:
Niech to będzie antraktem,
krótką w spektaklu przerwą,
że wrócicie jest faktem
z Wami my z nową werwą.
Wiatr natchniony melodią,
co się skryła w załomie,
plątał włosy przechodniom,
albo ściskał im dłonie.
Pod balkonem westchnienia,
miały miejsce na trwałe,
pamiętając spojrzenia,
niekoniecznie nieśmiałe.
Refren:
Niech to będzie antraktem,
krótką w spektaklu przerwą,
że wrócicie jest faktem
z Wami my z nową werwą.
To nierówna gra z cieniem
z którym wygrać nie sposób
Wy byliście schronieniem
dla artystów, ich głosów.
Jutro znajdzie zawiasy,
nuty znajdą piosenkę,
nowe chwyty i czasy
wyciągnijcie doń rękę.
Refren:
Niech to będzie antraktem,
krótką w spektaklu przerwą,
że wrócicie jest faktem
z Wami my z nową werwą.